ważne pytania
 Oceń wpis
   

Fundacja postawiła kilka ważnych pytań dotyczących opieki nad dzieckiem

•Praca czy wychowanie dziecka?

•Kto ma pomóc?

•Kim ma ona być?

•Jakiej płci?

•W jakim powinna być wieku?

•Czego od takiej osoby oczekujesz?

•Czy powinna się czymś wyróżniać?

•Po czym poznamy, że ta osoba jest godna zaufania?

•Gdzie będziemy jej szukać ?

•Czym będziesz się kierować przy wyborze?

•Jak sprawdzisz jej wiarygodność?

•Jak sprawdzisz czy nie ma zaburzeń osobowości?

•Jak się zabezpieczysz?

 

 

jakie odpowiedzi się nasuwają?

Czy nie pojawiają się u Państwa myśli z pogranicza rytuału i stereotypów?

Komentarze (0)
KONKURS
 Oceń wpis
   

Konkurs Konkurs KONKURS

na logo Programu Dieta & Profilaktyka 

 

stwór logo w formie graficznej wyślij na hasło logo D&P 

i wygraj nagrody

 


zrób logo i wyślij na adres  ecep@ecsp.pl

na maile czekamy do 15.01.09  do godziny 12.00

 regulamin na str regulamin

Komentarze (0)
świąteczna licytacja
 Oceń wpis
   

Witam wszystkich serdecznie

zostało jeszcze kilka dni do świąt

można zrobić jeszcze małą paczkę dla kilku rodzin

licytacja

zapraszam do licytacji Piór

Pióro kulkowe wykonane specjalnie dla firmy Somfy.

Stylowe z nasadką o oryginalnym koronkowym ornamentem. Nadające wyszukany i stylowy wygląd. Perfekcyjnie się prezentująca. 

Cena wywoławcza- 250zł

 

Pióro wieczne Waterman srebrne

Audace to pełna kobiecości, noweczesna kolekcja, która zaskakuje i oczarowuje od pierwszego wejrzenia. Taftowe etui w stylu haute couture, zmysłowe,pełne kształty, nasadka o wyszukanej linii i kunsztownie wygrawerowany pierścień.

Cena wywoławcza 200zł

Pióro wieczne Parker Rialto Laka Czarna

Eleganckie wykończenie o głębokim połysku, otrzymane przez nakładanie warstw lakieru na bazę z mosiądzu. Wykończenia platerowane 23 - karatowym złotem.

cena wywoławcza - 250 zł 

 

 

Komentarze (0)
list
 Oceń wpis
   

Szanowni Państwo,

Europejskie Centrum Szkolenia i Pracy jest Fundacją, której celem jest szeroko rozumiana edukacja osób dorosłych i młodzieży.
Realizujemy swoje cele poprzez organizowanie akcji szkoleniowych, edukacyjnych i informacyjnych, opiekę psychologiczno-medyczną oraz prawną.
Jako młoda organizacja zarejestrowana pod nr KRS 0000299176 mamy na swoim koncie udane akcje. Obecnie pracujemy nad dwoma projektami, których zadaniem jest podniesienie jakości życia osób dorosłych, aby tym samym stworzyć lepsze warunki dzieciom. Zmiana postawy osoby dorosłej ma bardzo duży wpływ na życie dzieci, a tym samym na przyszłą jakość życia nas wszystkich.

By realizować coraz ambitniejsze zadania, ubiegamy się o środki finansowe z Funduszów Europejskich i uczestniczymy w konkursach odpowiadających naszym celom statutowym. Jednak potrzeb jest wciąż bardzo wiele.

Zwracamy się zatem do Państwa z serdeczną prośbą o wsparcie naszych działań R13; w formie finansowej bądź rzeczowej. Każdą okazaną pomoc przyjmiemy z wielką radością.

W zamian oferujemy Państwu:

możliwość zamieszczenia na naszej stronie internetowej loga, bandera, linku do witryny Sponsora oraz miejsce w Honorowej Loży Darczyńców,
możliwość zamieszczenia na naszych ulotkach, albumach oraz kalendarzach loga,
dyplom dla Fundatora, który mógłby zdobić gabinety Państwa firm

Mając nadzieję na Państwa życzliwą reakcję na nasz apel, prosimy o kontakt telefoniczny

pod nr tel.. 516 990 588 w godz. 10-15.

 

Komentarze (0)
udało się
 Oceń wpis
   

Witam udało się zebrać pieniądze i Darek wyjechał nad morze.

Bardzo wszystkim dziękujemy:)

Komentarze (0)
wakacje dla Darka
 Oceń wpis
   

 

 

 

Jeszcze możemy sprawić w radość
Niedługo kończą się wakacje.
Jednak  nie wszystkie dzieci miały taką możliwość aby móc gdzieś wyjechać.
Do takiej grupy należy Dariusz.
W tym roku idzie do drugiej klasy szkoły podstawowej. W październiku skończy 8 lat.
W tak krótkim swoim, życiu doświadczył już wiele cierpienia i wie co znaczy być odrzuconym przez osoby najbliższe. 
Darek nie wychowuje się przy rodzicach.
Jego rodzice nie chcieli się nim zająć.
Jest pod opieką swoich dziadków.
I jak to bywa u osób na emeryturze nie jest najlepiej.
Niestety dziadków nie stać, aby zafundować Mu choćby tydzień wakacji.
Fundacja star się pomóc przez zebranie pieniędzy na 7 dniowy pobyt nad morzem.
Cala wyprawa z wyżywienie dla Darka i jednego opiekuna to 1000 zł (pobyt i wyżywienie)

Dlatego fundacja zwraca się do wszystkich dobrej woli o pomoc i wpłatę na konto z dopiskiem
„dla Dariusza”

74 19 40 10 76 300 40 371 0000 0000 lukas bank


Podarujmy Darkowi tydzień wakacji

 
 

Komentarze (0)
list
 Oceń wpis
   

Szanowni Państwo

Fundacja Europejskie Centrum Szkolenia i Pracy powstało z kilku znaczących powodów.
1. Smutku jaki towarzyszy patrząc na cierpienie dzieci
2. Bezradności rodzin i często braku dostatecznej wiedzy jaka towarzyszy tej bezsilności
3. Pomoc która często jest doraźna i nie skuteczna
4. „Wszystkie dzieci nasze są” – ten truizm powtarzany tak często przestał mieć jakiekolwiek znaczenie.
5. Często pomagamy z myślą o dzieciach, dajemy pieniądze, rzeczy materialne. I na całe nieszczęście ten pieniądze przeznaczone na dzieci trafiają tylko w ¼ do dzieci. Rośnie w nas gniew i złość. Przestajmy wierzyć w sens naszych działań.

Fundacja postanowiła zająć się leczeniem takiej dysfunkcji (o rodzinach dysfunkcyjnych http://fundacjaecsp.bblog.pl).
Celem naszym jest dotarcie do rodzin i nauczeniu ich nowego podejścia i nowej pracy, tak aby zapewnić dzieciom lepszą przyszłość.
Często osoby dorosłe nie są złe ale nikt im nie powiedział, że mogą żyć inaczej. Nikt im nie pokazał zdrowych związków. Nikt nie nauczył jak kochać swoje dzieci.
Rodzice mają największy wpływ na swoje dzieci. A one w przyszłości będą powielać model takiej rodziny jaką znają. Jeśli nie zajmiemy się szeroką edukacją nasze działania pójdą na marne.


Mając na uwadze naszą misje i cel jakie sobie obraliśmy zwracamy się z prośba o wsparcie naszego programu.

W zamian oferujemy reklamę na naszej stronie, która jest w przegotowaniu.
Na tej stronie będą umieszczone takie dane jak:
1. Logo Państwa Firmy;
2. Pełne dane teleadresowe:
- adres: ulica, nr lokalu, kod, miasto, województwo;
- telefony: stacjonarne, komórkowe;
- nr faxu;
- adres e-mail;
- adres strony www;
3) Cele i pola działań Państwa Firmy: - przedstawione w formie
ikon/zdjęć;
4) Dowolne inne dane lub informacje przedstawione w formie
tekstowej ( do 5000 znaków) dotyczące Państwa Firmy,
np. jej działalności , historii, sukcesów, prowadzonych akcji,
władz, zarządu itp.;

5) Możliwość umieszczenia bezpośrednich odniesień/linków ze strony
Państwa prezentacji;
6) Prezentacja Państwa firmy będzie
dostępna podczas wyszukiwania ze strony głównej
serwisu według:
- województwa;
- typu organizacji
- celów działalności np. pomoc dzieciom, ochron środowiska czyli głównego celu Państw misji
- słów kluczowych

Pamiętajmy, że szczęśliwe rodziny to szczęśliwe dzieci.


Cena promocyjna prezentacji ( obowiązująca do odwołania)
400 zł brutto/rok
To tylko 1,10 zł dziennie.


Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna B. Głowacka

Komentarze (1)
Rodzina Dysfunkcyjna
 Oceń wpis
   
Rodzina dysfunkcyjna jest zamknięta, zakłamana (chroni „tajemnicę rodzinną”), panuje w niej zaburzona komunikacja i zamieszanie co do ról. Jest nastawiona raczej na sztywne utrzymanie systemu rodzinnego, niż na rozwój swoich członków.
Dysfunkcja rodzinna, której skutki dotykają dzieci, może przybierać różne formy:

Rodzina dysfunkcyjna jest zamknięta, zakłamana (chroni „tajemnicę rodzinną”), panuje w niej zaburzona komunikacja i zamieszanie co do ról. Jest nastawiona raczej na sztywne utrzymanie systemu rodzinnego, niż na rozwój swoich członków.

Dysfunkcja rodzinna, której skutki dotykają dzieci, może przybierać różne formy:

• Alkoholizm, inne uzależnienia lub choroba psychiczna w rodzinie

• Przemoc fizyczna lub psychiczna, maltretowanie i wykorzystywanie seksualne

• Psychiczne opuszczenie dzieci (nieobecność emocjonalna rodziców), chłód emocjonalny

• Czynne odrzucanie i dewaluowanie dziecka

• Nadużycia emocjonalne, czyli używanie dziecka przez dorosłego do zaspokajania swoich potrzeb emocjonalnych (np. czynienie z niego powiernika spraw dorosłych, tworzenia koalicji z dzieckiem przeciw drugiemu rodzicowi)

• Stawianie nieadekwatnych do rozwoju i możliwości dziecka wymagań – infantylizowanie dziecka lub żądanie spełnienia nadmiernych oczekiwań

• Przerost sztywnych wymagań nad okazywaniem miłości i czułości

• Nadopiekuńczość i nadmierna kontrola

Rodzina jest systemem, dlatego właśnie zaburzone funkcjonowanie jednego z jej członków uderza w cały jej system rodzinny, a zwłaszcza w dziecko, jako najsłabsze jego ogniwo. Aby możliwy był wszechstronny i właściwy rozwój dziecka w rodzinie, powinna ona posiadać następujące cechy:

• Tożsamość i strukturę

• Autonomię i wspólnotę

• Skuteczną komunikację

• Otwartość rodziny na świat

Dziecko wychowujące się w dysfunkcyjnej rodzinie doświadcza:

• Życia w ciągłym stresie i napięciu

• Koncentracji myśli, uczuć i postępowania wokół członków rodziny

• Zaprzeczania na zewnątrz o istnieniu problemów w rodzinie

• Izolacji społecznej rodziny, spowodowanej utrzymywaniem tajemnicy rodzinnej

• Zamiany ról w obrębie rodziny (np. matka przejmuje rolę ojca, starsze dzieci przyjmują rolę rodziców dla młodszego rodzeństwa)

• Trudnych emocji: wstydu, bezradności, niepewności, lęku, strachu, poczucia winy, żalu, tłumionej złości i wściekłości

Dziecko, aby przetrwać w takiej rodzinie musi przystosować się do sposobu jej życia, gdyż jest zbyt słabe, aby coś zmienić w rodzinie. Niedostatecznie wspomaga ona jego w pokonywaniu zadań rozwojowych, dostarcza mu natomiast urazowych doświadczeń:

• Frustracja: niezdolność rodziny do empatycznego rozumienia i zaspakajania potrzeb dziecka, zaniedbywanie, opuszczenie, odrzucenie, nieadekwatność, itp.)

• Inwazyjność: niezdolność rodziny do powstrzymywania się od naruszania granic dziecka (agresja słowna, przemoc fizyczna, seksualna, nieadekwatność, itp.)

Naturalną reakcją na niezaspokojenie podstawowych potrzeb i inwazyjność rodziców są trudne emocje przeżywane przez dziecko:

• bunt, złość, wściekłość

• panika, lęk, przerażenie

• rozpacz, żal, smutek

Członkowie rodziny nie potrafią poradzić sobie z tymi trudnymi emocjami dziecka. Budzą one w nich złość, dlatego rodzina:

• Nakazuje podtrzymywanie tajemnicy rodzinnej (Nie mów!)

• Zakazuje wyrażania prawdziwych emocji (Nie czuj!)

• Zakazuje korzystania ze swojego rozsądku w ocenianiu sytuacji (Nie myśl!)

• Podtrzymuje dysfunkcyjne relacje (Nie ufaj!)

Jedynym sposobem przetrwania staje się przystosowanie do sytuacji, która przekracza możliwości sprostania jej przez dziecko. Dziecko zwraca się przeciw sobie, identyfikując się z tym, jak je postrzega, traktuje i czego od niego wymaga dysfunkcyjna rodzina. Wzory zachowań, które zaczyna realizować dziecko, są niezdrowym kompromisem – przetrwanie za cenę rezygnacji z własnych potrzeb. Nie powodują one zmiany sytuacji rodzinnej, lecz podtrzymują „błędne koło”, są sztywne (tzn. dziecko na sytuacje reaguje zgodnie z wyuczonymi wzorcami), wiążą się z negacją potrzeb i naturalnych praw dziecka, a w efekcie wpływają na późniejsze dorosłe życie, ograniczając jego możliwości i wybory. Takie negatywne przystosowanie dziecka może objawiać się licznymi niekorzystnymi symptomami w sferze:

• zachowania (np. przymus kontroli postępowania innych ludzi; gotowość do poświęcania siebie, rezygnacji z własnych potrzeb, planów, pragnień, marzeń; odreagowanie emocji w działaniach impulsywnych – obżarstwie, aktach agresji słownej lub fizycznej)

• emocji (np. zaburzenia kontroli emocjonalnej; nadmierne tłumienie lub utrata kontroli nad wyrażaniem uczuć; depresyjność).

• samooceny (niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w siebie)

• relacji z ludźmi (np. trudności w tworzeniu bliskich i trwałych związków z ludźmi; przejmowanie odpowiedzialności za innych)

• zdrowia (np. nadużywanie leków uspokajających i przeciwbólowych, alkoholu, narkotyków; zaburzenia psychosomatyczne)

Samotne próby bez wsparcia ważnych dorosłych osób w próbach uporania się z trudnymi doświadczeniami (odrzuceniem, opuszczeniem, dewaluowaniem wartości dziecka, pozbawieniem samodzielności poprzez nadopiekuńczą kontrolę, stawianiem nadmiernych wymagań, wykorzystywaniem, przemocą, zaniedbywaniem) owocują powstawaniem sądów poznawczych, które dotyczą:

• siebie, własnych cech, kompetencji i umiejętności, możliwości i ograniczeń, zakresu wpływu na zdarzenia zewnętrzne i skuteczności własnych działań, poczucia ważności i wartości własnego „ja”)

• innych ludzi (np. nauczycieli – lub – ogólniej - dorosłych, rówieśników, kobiet i mężczyzn)

• świata (np. instytucji, takich jak szkoła, kościół, itp.)

• przyszłości, życia, losu

Ponadto dziecko identyfikuje się z treścią patogennych przekazów (słownych i pozasłownych) dawanych przez ważne osoby. Zaczynają się one zazwyczaj od słów (nie) jesteś…, powinieneś…, musisz…. Takie przekazy komunikują dziecku, że jest „nie takie jak trzeba”, ‘nie jest wystarczająco udane”, „nigdy nie robi czegoś jak należy”, „zawsze są z nim kłopoty”, „powinno się bardziej starać”, „jak zwykle nie robi tego, co do niego należy”, itp.

Traumatyzujące sytuacje i destrukcyjne przekazy rodzinne stanowią często dwie strony tego samego doświadczenia. Podstawowy, powtarzający się negatywny przekaz rodzinny może przygotować mentalny i emocjonalny grunt dla przyszłych trudności dziecka. Nie radzenie sobie wzmacnia patogenne przekonanie o sobie, o innych i o świecie oraz powoduje zazwyczaj nasilenie destrukcyjnych komunikatów rodzicielskich.

Negatywne przekazy rodzinne

Sądy poznawcze dziecka

Sytuacje, z którymi dziecko nie może sobie poradzić

Aby dziecko mogło reagować w różnych sytuacjach inaczej niż dotychczas, musi zostać wyposażone w konstruktywne sposoby funkcjonowania. Bardzo ważne jest respektowania prawa dziecka do przeżywania trudnych emocji. Wymaga to zaakceptowania faktu, że emocje są czymś naturalnym i nie są ani dobre, ani złe. Emocje same w sobie nie szkodzą, choć mogą prowadzić do czynów przynoszących szkodliwe skutki. Emocje mogą być przyjemne lub nieprzyjemne dla przeżywającej je osoby. Pojawiają się automatycznie w przeciwieństwie do zachowań, które możemy poddawać kontroli. Jednak kiedy emocje są tłumione, wtedy grozi „wybuch” – utrata kontroli nad zachowaniem.

Ważna kwestia to relacja miedzy przeżywaniem emocji i uwalnianiem się od niej. Na przykład, płacz często uważa się za objaw cierpienia. W związku z tym dziecku nie pozwala się wypłakać – zabrania mu się tego lub przynajmniej próbuje szybko pocieszyć. Tymczasem płacz jest uwalnianiem się od cierpienia. Podobnie z ożywionym mówieniem. Często opowiadamy o nieprzyjemnych zdarzeniach, których byliśmy świadkami. To pozwala nam się uwolnić od napięcia. Dziecko powinno mieć okazję do opowiedzenia o dręczących je sprawach zaufanemu dorosłemu. Samo opowiadanie daje efekt oczyszczający. Nie trzeba radzić, pocieszać, a tym bardziej mówić „nie musisz do tego wracać”, „nie dręcz się tym, zapomnij o tym”.

Przy odreagowaniu bardzo ważny jest także śmiech, który uwalnia nas od wstydu. Nie należy więc mówić „co się głupkowato śmiejesz”, tylko dać możliwość nazwania wprost tego, co jest zawstydzające czy kłopotliwe w danej sytuacji (nierzadko powoduje zmieszanie sama sytuacja rozmowy z dorosłym).

Wyrabianie w dzieciach akceptacji własnych trudnych emocji (żalu, złości, wstydu, lęku) oraz towarzyszenie im w ich wyrażaniu wymaga osobistej gotowości od wychowawcy.

Formy pomocy dla uczniów z rodzin dysfunkcyjnych:

Pomaganie dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych to przede wszystkim:

• Profilaktyka (pomoc w zapobieganiu destrukcyjnym skutkom i pogłębianiu się urazów), która obejmuje: Zajęcia edukacyjno – rozwojow. Budowanie alternatywnego do środowiska dysfunkcyjnego środowiska

• Pomoc psychologiczna

Proflaktyka powinna polegać przede wszystkim na wyposażeniu ucznia w następujące umiejętności:

- rozpoznawanie, nazywania i wyrażania uczuć

- odróżniania emocji od myśli i działania

- konstruktywnego radzenia sobie ze stresem

- organizowania czasu i planowania wykonywania zadań

- przewidywania konsekwencji własnych zachowań

- skutecznego komunikowania się werbalnego

- aktywnego słuchania

- empatii, rozumienia i wspierania innych ludzi

- korzystania z własnych praw, realizowania własnych obowiązków

- rozpoznawania i kierowania się w działaniu własnymi ważnymi potrzebami i pragnieniami

- panowania nad impulsami, kontroli emocjonalnej, odraczania, zaspokojenia

- stawiania granic, asertywnego egzekwowania swoich praw

- odmawiania, nie ulegania wpływom presji

- podejmowania dobrych decyzji

- twórczego rozwiązywania problemów i konfliktów

- rozpoznawania stereotypów i uprzedzeń wobec osób odmiennych niż on sam

Nabywanie tych kompetencji psychospołecznych w szkole jest szczególnie ważne w przypadku dzieci z rodzin dysfunkcyjnych alternatywnego środowiska.

Powinno polegać to na zapewnieniu im bezpiecznych miejsc, gdzie mogłyby spędzać czas w oderwaniu od codziennego stresu. Miejsca takie powinny stwarzać warunki do spokojnego odrabiania lekcji i nauki, aktywnego wypoczynku i zabawy, nawiązywania dobrych relacji z dorosłymi oraz zdobywania pozytywnych doświadczeń i wykazywania konstruktywnych zachowań w warunkach zwykłych codziennych interakcji.

Oprócz zajęć w wyspecjalizowanych miejscach takich jak świetlica socjoterapeutyczna, olbrzymie znaczenie ma zapewnianie dzieciom dostępu do obiektów i zajęć sportowych, kół zainteresowań oraz uczestnictwa w imprezach kulturalnych.

Mówiąc o formach pomocy psychologicznej, to powinniśmy zapewnić dzieciom udział w :

- grupach socjoterapeutycznych dla dzieci

- grupach psychokorekcyjnych dla młodzieży

- warsztatach i treningach psychologicznych

- psychoindywidyalnej terapii dla dzieci i młodzieży

- obozach profilaktyczno-terapeutycznych

- udostępniać numer telefonu zaufania wszystkie tego typu działania powinny być prowadzone przez profesjonalistów (psychologów, pedagogów, terapeutów) w ramach instytucji i programów specjalistycznych. Programy terapeutyczne dostosowuje się do konkretnych trudności dzieci. Mogą być one także objęte pomocą nieprofesjonalną przez grupy samopomocowe. W przypadku rodzin dotkniętych alkoholizmem grupy takie to AA (dla alkoholików), Al.-Anon (dla niepijących członków rodziny), AL.-Ateen (dla dzieci i młodzieży). Szkoły powinny dysponować bazą danych o tego typu działaniach i instytucjach w okolicy szkoły, w której pracujemy.

Wychowawca w kontakcie z uczniem z rodziny dysfunkcyjnej może przeżywać różne trudne uczucia: bezradność, gniew, złość, rozdrażnienie, urazę, zniecierpliwienie, itp. Wskazane jest, aby miał okazję badać także swoje ograniczenia i możliwości w ramach różnych treningów psychologicznych, które zapobiegają syndromowi wypalenia zawodowego oraz ułatwiają:

- dzielenie się własnymi problemami i sukcesami w pracy

- zespołowe planowanie rozwiązań bieżących problemów wychowawczych

- samokształcenie i samodoskonalenie

- autorefleksję

Wszystkie te działania będą pomocne w dalszej pracy wychowawczej, w której nauczyciel powinien unikać:

- krzyku

- obrażania, przezywania,

- sarkazmu, wyśmiewania

- braku dyskrecji

- izolowania niektórych uczniów

- nie dopuszczania ucznia do wypowiedzenia własnego zdania w istotnych sprawach dotyczących jego osoby

- niesprawiedliwości w ocenianiu

- naznaczania ucznia

- chłodu emocjonalnego i zbytniego dystansowania się do spraw uczniów

- grożenia

- rozkazów

Mając takiego ucznia w klasie, nauczyciel chcąc pomóc mu musi zaakceptować jego odmienny charakter i odmiennie je traktować. Uczeń nadpobudliwy powinien zajmować miejsce w klasie bliżej biurka nauczyciela, co ułatwi dokładniejsze śledzenie jego pracy i przekazywania informacji dotyczących lekcji i zachowania ucznia. Olbrzymią rolą nauczyciela jest także zachowanie zadawalającej współpracy ze środowiskiem rodzinnym dziecka, co w dużym stopniu umożliwi mu zdobycie cennych informacji o dziecku, jego rodzicach, rodzeństwie, warunkach bytowych i relacjach panujących w domu. Posiadając powyższa wiedzę nauczyciel może umiejętnie dobrać formy

i metody pracy dla ucznia, jak też może pozyskać sympatię i zaufanie dziecka poprzez dostarczanie mu „jawnych dowodów” interesowania się nim i jego problemami. We współpracy z rodzicami nauczyciel musi wykorzystać umiejętności komunikacji werbalnej i niewerbalnej przekazując im jednocześnie jasno sprecyzowane stanowisko co do wymagań szkoły wobec nich i ich dziecka.

Opracowała:

Danuta Krupińska

Komentarze (0)
Historia zawodu opiekuna
 Oceń wpis
   

Struktury społeczne funkcjonujące w Europie przed rewolucją przemysłową, zwaną też rewolucją techniczną, były zupełnie inne niż te, które znamy obecnie. W okresach poprzedzających rewolucję techniczną, liczba starych i jednocześnie samotnych osób wymagających opieki była znikoma. Wpływ na tę postać rzeczy miało wiele czynników. Najważniejsze z nich to: odmienne od dzisiejszych uwarunkowania demograficzne (w Średniowieczu, osoby powyżej 60. roku życia stanowiły tylko 1 procent całej populacji Europy; współcześnie osoby w wieku starszym niż 60 lat to ok. 20 proc. całego społeczeństwa europejskiego), duża umieralność dzieci, powszechnie panujące choroby zakaźne dziesiątkujące ludność kontynentu oraz dobrze funkcjonujące i mocne struktury rodzinne.

Pomocy całej społeczności wymagał tylko niewielki krąg ludzi w podeszłym wieku. Zaliczali się do niego nie tylko ludzie starsi i samotni, ale także samotni i chorzy (łącznie z chorymi psychicznie), osoby obce (wędrowcy), sieroty oraz wszyscy ci, którzy albo nie mieli rodziny, albo zostali przez nią lub całą społeczność "klanową" odrzuceni. Ze względu na znikomą liczbę takich osób, opiekowano się nimi wszystkimi jednocześnie, nie różnicując ich wiekowo.

Dopiero w XX wieku zaczęto wyodrębniać spośród nich oddzielne grupy. Proces ten nie został jeszcze zakończony i trwa do dnia dzisiejszego. Poszczególne grupy ludności, wymagające opieki osób trzecich, zwiększają się liczebnie na tyle szybko, że w ramach tych grup następuje ich dalszy podział. Przykładem tego procesu jest tworzenie - w ramach opieki nad osobami starszymi - zakładów geronto-psychiatrycznych, domów opieki dla osób z objawami demencji, wspólnot mieszkaniowych dla osób starszych, "mieszkalnictwa chronionego" itp.

Na przestrzeni dziejów

W historii rozwoju zawodu opiekuna można wyróżnić poszczególne okresy:

W okresie wczesnego chrześcijaństwa o ludzi starych, chorych, samotnych, wędrowców i biednych (osamotnionych przez rodzinę) troszczyli się tzw. diakoni (w tych czasach byli to pomocnicy biskupa), wdowy oraz młode, niezamężne kobiety. Była to tzw. służba bliźnim i Bogu.

Przodkiem dzisiejszych domów opieki są tzw. xenodochie (xenos w jęz. greckim oznacza człowieka obcego). Xenodochie, powstałe ok. 300 roku n.e., były więc przytułkami dla osób spoza społeczności klanowej, często podróżnych i pielgrzymów. W przytułkach tych, oprócz obcych, opiekę znaleźli również ludzie starzy, zniedołężniali, chorzy, sieroty i dzieci porzucone. Najbardziej znany taki przytułek, to dom założony przez biskupa Basylego Wielkiego (325-379) w Azji Mniejszej (dzisiejsze tereny zachodniej Turcji).

W zasadzie nie był to jeden dom, lecz cały kompleks, małe miasteczko z wieloma domami opieki, zgrupowanymi wokół kościoła. Na jego terenie znajdowały się także mieszkania dla lekarzy i personelu opiekuńczego.

W wiekach średnich obowiązek opieki nad ludźmi potrzebującymi jej, przejęły klasztory. Ich obowiązkiem było zakładanie własnych szpitali w pobliżu budynków klasztornych. Każdy taki szpital dzielił się na 2 części: dla bogatych podróżnych i pielgrzymów, gdzie oferowano usługi hotelowe, oraz dla ubogich ludzi chorych i potrzebujących opieki (tzw. hospitale pauperum - pauper - łac. biedak, ubogi). W tych ostatnich często przebywało 12 stałych mieszkańców - nawiązywało to do 12 apostołów Chrystusa. W wieku XI odłam zakonu Benedyktynów - ascetyczny zakon Cystersów, zreformował opiekę klasztorną.

Zadania administracji i zarządzania zostały oddane w ręce osób świeckich. W gestii braci i sióstr zakonnych pozostała jedynie opieka nad chorymi. Później, wraz z powstaniem Zakonów Rycerskich, czynności opiekuńcze stały się zadaniem tych właśnie środowisk. Zakony Rycerskie to: Krzyżacy (wł. Zakon Szpitalny Najświętszej Marii Panny), Joannici (Zakon Rycerski Szpitalników Jerozolimskich im. Św. Jana Chrzciciela) i Maltańczycy (Zakon Kawalerów Maltańskich).

W wieku XI, w pobliżu większych siedlisk miejskich, zaczęły powstawać szpitale. Miasto pokrywało większość wydatków związanych z opieką nad chorymi, starcami i sierotami. Zaczęły też tworzyć się pierwsze fundacje, zainicjowane przez bogatych obywateli miasta, którzy pokrywali większość kosztów związanych z wyżywieniem, ogrzewaniem itp. Takie szpitale były nie tylko miejscem pobytu dla ludzi zniedołężniałych, lecz również chorych na choroby zakaźne. Z obawy przed przenoszeniem tych chorób, były one najczęściej sytuowane poza murami miejskimi. W większości były to nieduże budynki, w których znajdowało się 20-25 łóżek. Takie szpitale miejskie utrzymywane były z datków bogatych mieszkańców miasta, którzy z myślą o starości i zniedołężnieniu swoim i swoich podwładnych, zaczęli z czasem kupować prawo pobytu w takim szpitalu. Tak powstała grupa stałych pensjonariuszy tych ośrodków. Dla takich kuracjuszy zaczęto budować, obok dużych ogólnych sal szpitalnych, małe jednostki mieszkalne, gdzie swoich ostatnich dni dożywali charytatywni darczyńcy i ich służba.

W wiekach późniejszych, w dużych skupiskach miejskich zaczęto rozgraniczać wszystkich potrzebujących na poszczególne grupy. Powstawały więc domy dla sierot, zakłady dla psychicznie chorych, zakłady dla biednych kobiet ciężarnych itp.

Wojna 30-letnia (1618-1648) stała się następnym etapem w rozwoju zawodu opiekuna. Wojnę tę przypłaciło życiem ok. 60 proc. ludności Europy. Działania wojenne wpędziły ludność Europy w ogromną nędzę, pozostawiając za sobą zastępy osieroconych dzieci i opuszczonych ludzi starych. Charakterystyczne dla tego okresu były pierwsze masowe emigracje dużych grup ludności do innych krajów. Był to tzw. ruch wędrówkowy, poprzedzony prześladowaniami religijnymi. Wojna ta przyniosła za sobą jednak nie tylko masową nędzę.

Dużo gorszym zjawiskiem była zmiana postawy moralnej ogółu, w tym przeświadczenie, że służba chorym i słabym nie jest jednoznaczna ze służbą Bogu. Pomoc bliźniemu została definitywnie oderwana od samej wiary w Boga. Potrzebującymi bliźnimi byli przecież też i wrogowie, wyznający inną religię. W takich ludziach nie widziano już Chrystusa i służenie im nie było służeniem Stwórcy. Wspomniane zmiany etyczne, spowodowały wprowadzenie w istniejących i nowopowstałych zakładach opiekuńczych, regulaminów domowych i wręcz wojskowej dyscypliny. W zamian za opiekę, wymagano pracy podopiecznych, ograniczano wolności osobiste, a same warunki mieszkaniowe były bardzo prymitywne lub wręcz nieludzkie. W tym właśnie okresie powstało przekonanie społeczeństwa, że takie domy trzeba omijać i robić wszystko, by do nich nie trafić. Te, tzw. przytułki dla starych i zniedołężniałych ludzi miały bardzo negatywną opinię i często porównywano je do obozów pracy przymusowej lub więzień.

W tym bardzo niekorzystnym rozwoju opieki nad potrzebującymi, można znaleźć także pozytywne zjawiska. Jednym z nich była inicjatywa powołania w 1633 roku zakonu Sióstr Miłosierdzia. Jego głównym zadaniem była służba biednym i chorym w ich obejściu domowym. Przełamano tym samym panującą do tej pory ostrą klauzulę klasztorną, która nie pozwalała osobom zakonnym opuszczania zabudowań klasztornych.

Epoka Oświecenia była kamieniem milowym w rozwoju zawodów opiekuńczych. Przyczyniła się ona do powstania nauk medycznych, a co za tym idzie, zawodów pielęgniarki i lekarza.

Jako, że zawód opiekuna osób starszych ma swoje korzenie w zawodzie pielęgniarskim, przyjrzyjmy się bliżej zmianom, jakie zaszły w epoce Oświecenia. Wiek XVIII to czas rozwoju nauk przyrodniczych. Do tych czasów zakładano, że człowiek jest ogniwem przyrody. W związku z tym choroba była traktowana jako naturalny los człowieka. Rozumiana była w kategoriach przeznaczenia i to Bóg rozstrzygał o losie ludzkim, o jego upośledzeniu czy chorobie. Choroba więc nie była odrywana od praw natury, lecz wkomponowana w jej cyrkulację. Do XVIII wieku uważano, że człowiek składa się z trzech komponentów: ciała, intelektu (rozumu) i duszy. Zdrowym był ten, kto żył w harmonii z tymi trzema komponentami oraz w harmonii z całą przyrodą. Wszelkie zachwiania na tej płaszczyźnie prowadziły do choroby lub, co najmniej, zaburzeń w organizmie człowieka. Ten całościowy, holistyczny sposób patrzenia na człowieka nie był poglądem nowym, został on już w V wieku p.n.e. opisany przez ojca medycyny - Hipokratesa. Do XVIII wieku nie było więc rozgraniczenia pomiędzy leczeniem i opieką, obydwa zadania wykonywane były przez jedną i tę samą osobę, która rozpoznawała chorobę i leczyła ją dostępnymi jej wtedy metodami i sposobami (puszczanie krwi, zielarstwo, proste zabiegi chirurgiczne) oraz opiekowała się chorym do czasu jego wyzdrowienia. Do okresu Oświecenia ciało ludzkie po śmierci było przedmiotem nietykalnym, tabu. Nikomu nie wolno było profanować zwłok poprzez ich sekcję. Dopiero zmiany w myśleniu w epoce Oświecenia sprawiły, że na ciało ludzkie spojrzano w sposób naukowy. Możliwe stały się też badania na zwłokach ludzkich, co w szybkim tempie doprowadziło do rozpoznania i opisu narządów wewnętrznych człowieka, rozpoznania i opisu zmian w tych narządach, czyli do powstania współczesnej fizjologii i nauki o chorobach.

W Oświeceniu, za chorobę uznawano patologiczne zmiany w organach wewnętrznych. W przypadku, gdy takich zmian nie udało się udowodnić, znaczyło to, że człowiek był zdrowy. Wpływ psychiki na powstanie chorób nie był w ogóle brany pod uwagę, leczenie więc ograniczało się do usunięcia zaburzeń organizmu, pominąwszy przy tym wszelkie zaburzenia psychiczne.

Wiek XX, wraz z radykalnymi zmianami w strukturach społecznych oraz ogromnym postępem technicznym i naukowym, przyniósł też osiągnięcia w dziedzinie psychoanalizy. Doprowadziło to do tego, że powróciła do łask dawna teoria traktowania człowieka jako całości, jako jedności ciała, intelektu i duszy (psychiki). Pogląd ten ponownie zyskał na znaczeniu i egzystuje obecnie jako psychosomatyczna gałąź medycyny. Mimo, iż medycyna respektuje wpływ psychiki na powstanie i rozwój chorób, jej działania nadal ograniczają się do somatycznych sposobów ich leczenia.

Opiekun - profesjonalista

W Niemczech powstanie zawodu opiekunów osób starszych przypada na lata 60. Jest to więc zawód nowy, który nabiera coraz większego znaczenia. Już od lat 50. XX wieku można było zaobserwować gwałtowny wzrost populacji osób w podeszłym wieku, przy jednoczesnym upadku rodziny wielopokoleniowej. W tym czasie nastąpiła również wąska specjalizacja zawodu pielęgniarskiego. Pielęgniarstwo specjalizowało się i dopasowywało do wysoko ztechnizowanych zadań w medycynie. Powstała więc duża luka w systemie opieki, zabrakło osób, które niejako rzeczywiście "pielęgnują", a nie asystują lekarzowi, jak jest to przyjęte obecnie. Dotychczasowa opieka nad osobami starszymi znajdowała się przeważnie w rękach sióstr zakonnych. Po II wojnie światowej liczba kobiet wstępujących do zakonu spadła drastycznie i brakowało kogoś, kto mógłby przejąć ich obowiązki.

Pielęgniarki preferowały zatrudnienie w szpitalu, które zapewniało im wyższe niż w placówkach pielęgnacyjnych zarobki oraz możliwość zdobycia dodatkowych kwalifikacji i awansu. Praca w domach opiekuńczo-pielęgnacyjnych nie była więc dla tej grupy zawodowej atrakcyjna. Już w latach 50. zaczęto szukać odpowiednich rozwiązań tego problemu. Początkowo przyuczano do prostych zadań pielęgnacyjnych gospodynie domowe szukające pracy. Większe szpitale wprowadzały internę, tzn. organizowane we własnym zakresie i dostosowane do własnych potrzeb jednoroczne szkoły uczące zawodu pomocy pielęgniarskiej. Osoby wyedukowane w ten sposób (Krankenpflegehelfer) byty później zatrudniane w szpitalach oraz oddziałach geriatrycznych szpitali. To rozwiązanie nie było jednak zadowalające ze względu na szczególną specyfikę długotrwałej opieki nad osobami starszymi. Wyróżnia się ona w znacznym stopniu specyfiką funkcji i zadań pielęgnacyjnych i pielęgniarskich. Początek lat 70. to czas powstawania pierwszych szkół w Niemczech, które kształciły wykwalifikowanych opiekunów osób starszych (Altenpflegeschulen).

W ten sposób powstał nowy zawód: Altenpfleger. Zawód ten ma swoje korzenie w zawodzie pielęgniarskim, nie odrywa się od niego całościowo, lecz tylko na pewnym etapie "porzuca" specjalistyczne kształcenie nowoczesnego pielęgniarstwa poświęcając dodatkowo swą uwagę zagadnieniom psychologicznym, socjologicznym i prawnym wieku starczego.

Do 1 sierpnia 2003 zagadnienia związane z kształceniem opiekunów, tzn. ustalenia dotyczące czasu nauki w szkołach, liczby wymaganych godzin teoretycznych i praktycznych, wymagań egzaminacyjnych itp. leżały w gestii poszczególnych landów. Prowadziło to do dużych różnic w poziomie wykształcenia, a co za tym idzie, do dużych rozbieżności kompetencyjnych wśród samych opiekunów i w efekcie zmniejszenia atrakcyjności tego zawodu. Jako przykładem obrazującym ten stan rzeczy, można posłużyć się landem Bremen, który oferował jedynie 880 godzin teoretycznych wykładów. Z kolei ustawodawstwo landu Berlin obligowało do 2560 godzin teoretycznego wykształcenia w tym zawodzie, Również obligatoryjny czas praktycznego wykształcenia ujawniał duże rozbieżności: od 800 do 2100 godzin w poszczególnych landach.

Od 1 sierpnia 2003 wykształcenie w zawodzie opiekuna w Niemczech zostało ujednolicone: czas trwania nauki ustalono na 3 lata w dziennym systemie nauki, i do lat 5 w systemie zaocznym. Struktura kształcenia jest odgórnie narzucona i przewiduje 4600 godzin lekcyjnych. Z tych 4600 godzin na kształcenie teoretyczne przypada 2100 godzin, a na kształcenie praktyczne 2500 godzin, Kształcenie praktyczne odbywa się w placówkach opieki stacjonarnej, w placówkach opieki ambulatoryjnej, lub na szpitalnych oddziałach geriatrycznych i rehabilitacyjnych. Ośrodek kształcący musi dysponować, specjalnie do tego celu wykształconymi, praktycznymi nauczycielami zawodu (Praxisanleiter). Kształcenie kończy się egzaminem państwowym i nadaniem tytułu Altenpfleger, uprawniającego do wykonywania zawodu opiekuna.

mgr Jolanta Kaussen - Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy w Berlinie

źródło

 

Komentarze (1)
szkolenie dla kobiet
 Oceń wpis
   



    SIŁA Kobiecości czyli jak zyskać super faceta w dwa tygodnie

    WARSZAWA 25-26.o6,2-3-9-10-16-17 .07 2008
    Godzina 17.00 ośrodek EMERMED
ul. Marymoncka 34 (teren Akademii Wychowania Fizycznego)

Wiele kobiet się zastanawia dlaczego jedne zdobywają tych wymarzonych księcia  z bajki
a inne stać co najwyżej na ohydną ropuchę. Każda z nas stawała sobie patynie jak  zdobyć odpowiedniego partnera .

Czułaś zażenowanie gdy otwarcie okazałaś mężczyźnie, że na jakimś mężczyźnie zależy ci zależy. Każda oczarowała mężczyznę, który po jakimś czasie stracił zapał gdy ona już mu uległa.
Zadajemy sobie pytanie co zrobić, dlaczego tak się stało?  

    Ten warsztat jest dla Ciebie jeśli:

- chcesz dotrzeć do źródła, jak  stać się kobietą którą on będzie pożądał 
- chcesz dowiedzieć się jakiej kobiety poszukują mężczyźni
- masz trudności w stawianiu granic miedzy partnerem a tobą i chcesz to zmienić
- bierzesz na siebie za dużo odpowiedzialności za wasz związek
- partner narzeka na wasze relacje
- martwisz się, że on przestał się starać

    Na warsztacie:

- dotrzesz do swojej mocy osobistej i siły
- wzmocnisz poczucia własnej wartości
 - nauczysz się, w jaki sposób traktować mężczyzn
- co robić aby przyciągać mężczyzn
- odkryjesz swój własny i niepowtarzalny styl bycia „magnesem” dla mężczyzn
- nauczysz się jak wzbudzać ciągłą atrakcyjność
- otrzymasz bardzo przydatne informacje które postawią cię na wygranej pozycji

 Przedstawimy Panią sposób reagowania mężczyzn na kobiety. Zaproponujemy praktyczne ćwiczenia, które będzie można szybko wprowadzić w życie. Osoby chętne będą miały okazję popracować indywidualnie z prowadzącymi. Otrzymacie Państwo także użyteczne narzędzia przydatne w życiu osobistym i zawodowym.

Warsztaty składają się z 10 spotkań po 2 godziny

Cena warsztatu:
60 zł za jedno spotkanie
przy wykupie całości 10 spotkań 15% zniżki
przy wykupie 5 spotkań 5% zniżki
 wpłatę należy dokonać do 23 czerwca
 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 |
Najnowsze wpisy
2010-09-07 23:53 O Fundacji
2010-09-06 21:50 Pomóżmy
2010-09-06 10:52 Nowości
2010-09-06 10:20 Warsztaty twórczo-manualne dla Dzieci
2010-06-18 10:21 Wyśpiewaj Swoje Emocje - FINALIŚCI
Najnowsze komentarze
2014-07-30 12:16
osukany2:
O Fundacji
Miałem styczność. Wszystko się zgadza - to firma krzak. A Pani Katarzyna B Głowacka to hochsztapler.
2013-12-23 12:55
rtvagd:
Warsztaty twórczo-manualne dla Dzieci
:)
2013-12-22 00:33
sw-elzbieta.com:
list
pozdrowienia :)
O mnie
ecsp
Fundacja Europejskie Centrum Szkolenia i Pracy europejskiecentrum@gmail.com